Stary człowiek – 8

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał być najlepszym we wszystkim. Całą swoją energię wykorzystywał na udowadnianie sobie i innym, że jest prawdziwym supermanem. Uważał, że tylko jeśli będzie numerem jeden, jego życie będzie miało sens. Czas zweryfikował te przekonania i stary pan przeżył wspaniałe chwile, nie będąc superbohaterem. Dziś z łezką w oku wspominał szalone czasy, kiedy gonił za czymś nierealnym.

Autor: Gwiazdeczka