Stary człowiek – 7

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał wciąż chodzić. Dorośli zabierali go na długie piesze wycieczki, które pamięta do dziś i które są źródłem jego radości i życzliwości dla świata.

Autor: Danuta Majorkiewicz