Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał być czarodziejem. Marzył o magicznej różdżce, dzięki której wszystko stałoby się możliwe. Wyobrażał sobie, jak zmienia świat na lepsze, dzięki urzeczywistnianiu swoich marzeń o jej mocy. Dotykał nią serc ludzi, którzy tego potrzebowali i napełniał je miłością. Dotykał głów, aby pojawiały się w nich jasne i czyste myśli. Leczył rany i różne niedostatki. Świat zdrowiał i piękniał, a on był szczęśliwy.
Autor: Gwiazdeczka