Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się i lekko zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał jak mały źrebak pobrykać sobie między stadem koni. Gdy to uczynił, dostał siarczystego kopa od starej klaczy. Uśmiech zszedł mu z ust.
dla Daniela napisał Andrzej