Stary człowiek – 27

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał swoim rowerem objechać całą Polskę. Objechał tylko swoje miasto, bo rower wtedy odmówił posłuszeństwa. To był dobry początek, bo rowerzysta został później kolarzem.

Autor: Adam