Stary człowiek – 11

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się i lekko zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał łowić ryby. Na owe ryby pojechali konno z dziadkiem. Był to słaby dzień na łowienie ryb, ale dobry na jaz­dę konną. Były to też wakacje, a te rzeczy wspominamy z rado­ścią.

dla Daniela napisał Adam