Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.
Pewnego razu wiatr ustał zupełnie. Zrobiło się całkiem cicho. Brzózka znieruchomiała, tak jakby to wiatr tchnął w nią wcześniej życie. Może pozwolił jej odpocząć przed kolejnym pląsaniem?
Autor: Gwiazdeczka