Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i zapragnął zjeść aromatyczną agrestową galaretkę. Na szczęście dobry duszek przewidział jego zachciankę. Śliczna salaterka z drżącą zieloną zawartością i srebrną łyżeczką obok już na niego czekała.
Autor: Gwiazdeczka