Księga zaklęć – 50

Księga zaklęć cierpliwie czekała na partnera, który ją dopełni. Wiedziała, że jej olbrzymi potencjał może ujawnić się tylko przy właściwej osobie. Dokładnie więc przyglądała się biorącym ją do ręki czytelnikom. Młody mężczyzna wybrał ją, bo był ciekawy jej zawartości. Gdy trzymał ją w ręku, jakiś dziwny prąd przeleciał mu po plecach. W tym momencie wziął własne życie w swoje ręce i przestał być Piotrusiem Panem.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Na dnie szuflady – 98

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia. Wszystko to pewnego dnia chłopiec przyniósł do szkoły w swoim plecaku i rozłożył na ławce, przy której siedział. Inni koledzy i koleżanki z klasy przyglądali się tym przedmiotom z zainteresowaniem. Nawet nauczycielka podeszła do chłopca i zapytała, co on ma. Kobiecie szczególnie spodobały się bukiet kwiatów i fotografia. Wkrótce zaczęli lekcje, ale przedmioty pozostały rozłożone. Dzięki nim ławka wyglądała interesująco.

Autor: Sokolik

Złota Rybka wolno płynęła – 17

Złota Rybka wolno płynęła, uważnie rozglądając się. Zupełnie jakby czegoś szukała. Wreszcie dostrzegła robaczka dyndającego pod wodą, przyczepionego do wędki. Nie była taka naiwna, żeby nie wiedzieć, że to zasadzka. Doskonale zdawała sobie sprawę, co się stanie, jak połknie przynętę. Widziała to wiele razy. Potrafiła jednak tak umiejętnie skubnąć przynętę, aby się posilić, omijając jednocześnie zdradziecki haczyk. Tak też zrobiła, doprowadzając do szewskiej pasji wędkującego drapieżnika.

Autor: Gwiazdeczka

Zakurzony samochód – 36

Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator przypadkiem mógł zauważyć jego niezwykłość. Właśnie dlatego parking zaprojektowano tak, by chronił zakurzony samochód przed ciekawskimi spojrzeniami, a strażnicy nie pozwalali do niego podejść. Chyba nie muszę pisać, że takie działania oczywiście podsycały ciekawość uważnych obserwatorów, którzy za punkt honoru postawili sobie zbadanie szarego samochodu. Pewnej nocy udało się im uśpić czujność strażników i podejść do samochodu, a raczej miejsca, na którym zwykle stał. Nie zdążyli mu się przyjrzeć, gdy zauważyli że któryś ze strażników już idzie w ich stronę. Jeden z obserwatorów zdążył niepostrzeżenie zamontować maleńką. kamerkę internetową na pobliskim filarze. Uśmiechnęli się przepraszająco do strażnika i odeszli w milczeniu.

Poszli do kawiarni, żeby spokojnie pooglądać szary zakurzony samochód. Zdziwieni nic nie zobaczyli. Następnego dnia znowu poszli na parking. Drogę zagrodził im strażnik, który ze służbowa miną wręczył im białą kopertę i poprosił, by już nie przychodzili na ten parking, bo każdy dyżurny strażnik ich wyprosi, albo wezwie policję.

Jeszcze przy strażniku zajrzeli do koperty i zobaczyli, że w środku jest ich kamerka. Odeszli jak niepyszni i jeszcze wiele wiele lat długo rozmawiali o tym, jaką tajemnicę może kryć interesujący ich szary zakurzony samochód stojący na parkingu.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 488

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do klubowych pomieszczeń pełnych światła, jasnych barw na ścianach i kolorowych postaci z różnych bajek. Wszystko namalowane przez uczestniczki klubu. Ileż radości na ów widok pojawiło się w sercu młodej kobiety! Odważnie, z ochotą zaczęła malować razem z nowo poznanymi koleżankami. Odkryła na nowo swój zapomniany talent z dzieciństwa i zaczęła go wdrażać w dorosłym życiu. Pielęgnowała go i rozwijała, co sprawiało jej autentyczną radość i satysfakcję.

Autor: Danuta Majorkiewicz