Stary człowiek – 25

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał mieć własną stadninę. Marzył o tym, by ujeżdżać brykające źrebaki. Myślał, że dzięki temu zaprzyjaźni się z nimi i staną się przyjaciółmi na całe życie.

Autor: Ewa Damentka

Mróz malował – 69

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz. Tu, na samym środku drogi, stał stół, a zgromadzone przy nim postacie przygotowywały herbatkę. Biały Królik, ktoś tam, ktoś tam i Alicja. W krainie czarów rzecz jasna.

Autor: Gwiazdeczka

Stary człowiek – 24

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał bardzo szybko dorosnąć. Myślał, że jak będzie dorosły, to będzie mógł robić wszystko, co tylko zechce. Miał kilku przyjaciół, z którymi dobrze się rozumiał i miło spędzał czas. Chłopcy raz w tygodniu sprawdzali swój wzrost, stojąc zawsze pod tym samym drzewem i nanosząc na nim znaki. Sprawiało im ogromną radość, kiedy znaczki powoli pięły się na pniu drzewa. Biegali szczęśliwi po lesie, czując, że powoli stają się dorośli.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda kobieta – 408

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do biura maklerskiego.

– Szefie, skąd wzięła się ta nowa nazwa naszej firmy? – zapytała zwierzchnika.

– To pomysł naszego działu marketingowego – usłyszała w odpowiedzi.

Popatrzyła zaskoczona. Szef, widząc jej zdumienie, wyjaśnił:

– Podobno ta nazwa ma nam przyciągnąć nowych klientów. Jak na razie ruchu nie ma, ale pożyjemy, zobaczymy…

Młoda kobieta wzięła się do pracy. Pod koniec dnia musiała przyznać, że nowa nazwa rzeczywiście zaciekawia przechodniów. Kilkanaście osób weszło do środka, żeby zapytać, jaka firma mieści się pod tak intrygującym szyldem. Kilkoro z nich zostało nawet nowymi klientami.

Kobieta po raz pierwszy pomyślała z uznaniem o swoich koleżankach i kolegach z działu marketingowego. Zdecydowała, że odtąd będzie uważniej słuchała ich zaleceń.

Autor: Ewa Damentka

Stary człowiek – 23

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał wciąż biegać. Miał potrzebę ciągłego ruchu, czego rodzice nie ograniczali. Wychodzili z nim na spacery. Jeździli na wycieczki rowerowe, aż przyszedł czas, gdy chłopiec zaczął się wyciszać i panować nad własną energią. Dziś jest pogodnym starszym panem i z życzliwością przygląda się brykającym źrebakom oraz rozkosznym małym dzieciom.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mróz malował – 68

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz. Zmoknięta do suchej nitki dziewczyna stała pod oknem i błagalnym wzrokiem prosiła, by ją wpuścić do środka. Twierdziła na dodatek, że jest prawdziwą księżniczką. Chociaż szczerze mówiąc, bardziej dziwne było to, dlaczego była przemoknięta. Na dworze przecież ściskał mróz, a z jej ubrania kapała woda.

Autor: Gwiazdeczka

Stary człowiek – 22

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał jeździć konno. Wspomniał słowa swojego ojca, który często powtarzał, że nigdy nie jest za późno, żeby się czegoś nauczyć.

Autor: Małgorzata

Była malutka – 90

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć właściwie nie obchodziło jej, co się poza nią dzieje. Była przecież pępkiem świata. Nonszalancko podchodziła do otoczenia, wyraźnie pokazując rodzaj łaski, której dostępował każdy, na kogo padł jej królewski wzrok.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda kobieta – 407

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do agencji towarzyskiej, która przyjęła tak wdzięczną nazwę. Wcześniej rozglądała się na wszystkie strony, bo bała się, że zobaczy ją ktoś ze znajomych i nie uwierzy w zapewnienie, że ona tu tylko sprząta.

Autor: Ewa Damentka