Szczęście matki – 9

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach odbijały się płomienie ognia tańczące w kominku. Dziecko przysunęło się do kominka, próbowało go obwąchać, ale balustradki przed kominkiem uniemożliwiły bezpośredni dostęp. Usiadło więc przed kominkiem, najbliższej jak się dało, i zapatrzyło się na tańczące płomienie. Podnosiło rączki do góry, jakby je naśladowało. Kołysało się i nuciło po nosem, zupełnie jakby tańczyło razem z ogniem.

Autor: Ewa Damentka

Była malutka – 97

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć miała wielką ochotę na sernik, który kusił, stojąc sobie na stole pokrytym białym krochmalonym obrusem. Wiedziała, że ciasto samo do niej nie przyjdzie, ale była zbyt rozanielona, aby podejść do stołu.

Autor: Gwiazdeczka

Stary człowiek – 32

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się i lekko zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał jak mały źrebak pobrykać sobie między stadem koni. Gdy to uczynił, dostał siarczystego kopa od starej klaczy. Uśmiech zszedł mu z ust.

dla Daniela napisał Andrzej

Młoda kobieta – 412

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Od niedawna prowadziła to miejsce. Jeszcze nie była przyzwyczajona do swojej nowej funkcji i obowiązków. Na szczęście wspierali ją współpracownicy, z którymi stworzyła „Klub Anonimowych Księżniczek”. Uwierzyli w jej ideę i pomagają w jej realizacji. Młoda kobieta wyprostowała się leciutko i uśmiechnęła na myśl o tym, ilu osobom pomogli w przeistoczeniu się. Prawdę mówiąc, stali się oni prawdziwymi księżniczkami i książętami. W biurze uśmiechnęła się, gdy zobaczyła położoną na jej biurku listę chętnych na usługi firmy. Sekretarka podsumowała ten wykaz notatką, że w tej chwili przyjmuje zapisy na kilka miesięcy naprzód.

Autor: Ewa Damentka

Szczęście matki – 7

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach pojawiła się świetlista iskierka. Szczęście wiedziało, że pozostanie z matką na zawsze. Było wzruszone, widząc jak matka bardzo kocha swoje dziecko.

dla Patrycji napisał Sokolik

Była malutka – 96

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć nareszcie jej przyjaciółka dała znak życia i teraz już sama nie wiedziała, czy dalej się rozglądać, i do tego leniwie, czy zareagować na sygnał od dawno nie widzianej koleżanki.

Autor: Gwiazdeczka

Szczęście matki – 6

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach dostrzec było można zaciekawienie. Zobaczyło kilka matek, którym go zabrakło. Wcześniej sądziło, że nie jest to możliwe. Zastanawiało się, co zrobić, żeby im pomóc. Postanowiło przechadzać się między nimi, delikatnie muskając ich głowy. Wiedziało, że jak sobie o nim przypomną, to będą naprawdę szczęśliwe.

Autor: Gwiazdeczka

Stary człowiek – 31

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał robić wiele rzeczy – jeździć na nartach, grać w piłkę nożną, być koszykarzem. Na szczęście rodzice akceptowali jego nadpobudliwość i ciągłą potrzebę ruchu. Zapisali go na zajęcia pozalekcyjne – na koszykówkę, którą lubił najbardziej i się jej poświęcił. Był koszykarzem i grał w reprezentacji Polski.

Nadal jest ogromnie wdzięczny rodzicom, że rozwijali jego sportową pasję i pomogli mu zagospodarować nadmiar energii.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Na dnie szuflady – 80

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia. Znalazła je mama w starej komodzie, w swojej sypialni.

Dom należał kiedyś do zmarłej przed laty starszej, eleganckiej kobiety. Kiedy mama z córką wprowadziły się do niego, był opróżniony z większości rzeczy.

Odkrycie tych kilku przedmiotów mocno zaintrygowało nową właścicielkę domu. Widać było, że starannie przechowywane musiały wiele znaczyć dla kogoś, kto je tu ukrył. Kobieta pokazała znalezisko dziewczynce i wspólnie doszły do wniosku, żeby na razie zostawić je tam, gdzie jest. Zamknęły szufladę i puściły wodze fantazji, wyobrażając sobie, co może być w listach i z czym wiążą się pozostałe przedmioty.

Autor: Gwiazdeczka