Szczęście matki – 17

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach pojawiło się zaciekawienie, gdy do pokoju weszła ciocia ze swoim dzieckiem, które posadziła na dywanie. Szczęście matki szybko samo położyło się na dywanie. Obie matki siedziały przy kawowym stoliku, delektując się kawą i ciasteczkami, a ich Szczęścia przyglądały się sobie uważnie i wkrótce zgodnie zaczęły się ze sobą bawić.

Autor: Ewa Damentka

Delikatna mgiełka – 80

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły czas jakby się zatrzymał. Leniwie oplatał wczesny poranek, niczym zaspany borsuk po przebudzeniu. Nigdzie mu się nie śpieszyło, delektował się chwilą. Wiele przeszedł, a takie magiczne chwile lubił najbardziej. Zwalniał wtedy, w nadziei że pomoże to komuś zauważyć, jaki świat jest piękny.

Autor: Gwiazdeczka

Szczęście matki – 16

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach pojawiło się pragnienie. Pragnienie dotarcia do wszystkich matek. Siedziało na krześle i z całej swojej świadomości wysyłało do nich niewidzialne listy miłosne. Pachniały różą i jaśminem. Były delikatne i lekko uwodzicielskie. Frunęły między cząsteczkami materii i niczym dobre Anioły dotykały ciepłą treścią nawet najbardziej okaleczone serca matek.

Autor: Gwiazdeczka

Stary człowiek – 36

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał latać. Budował prowizoryczną paralotnię, której możliwości testował, zbiegając ze wzgórza. Dziewczęta patrzyły z podziwem na jego wyczyny, gdy któregoś razu udało mu się wzbić na kilka metrów do góry. Może teraz jedynie powspominać te podniebne szaleństwa. Dziś nie ma już takich pomysłów, a lata jedynie samolotem.

Autor: Małgorzata

Młoda kobieta – 414

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Spodziewała się, że jak zwykle zobaczy nastolatków czekających już na jej zajęcia. Zamiast nich zobaczyła ich rodziców. Powiedzieli, że chcą sprawdzić, co tu się dzieje i dlaczego ich dzieci tak często tu przychodzą. Młoda kobieta przeprowadziła pokazowe spotkanie. Miała nadzieję, że rodzice pozwolą wrócić młodym na jej zajęcia. Bardzo się zdziwiła, bo nie tylko pozwolili, ale również poprosili, żeby otworzyła dodatkową grupę dla dorosłych, bo sami też chcą się tak bawić.

Autor: Ewa Damentka

Szczęście matki – 15

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach widać było ciekawość. Tyle rzeczy do poznania, tyle świata do zdobycia. Popatrzyło uważnie na matkę i zdecydowało, że najpierw zdobędzie jej serce, a wtedy bezpiecznie zacznie poznawać i zdobywać resztę świata. Szczęście matki nie wiedziało jeszcze, że to matczyne serce zdobyło już dawno, i że jej miłość potrafi wszystko, nawet przenieść góry, jeśli taka będzie potrzeba. Popatrzyło w oczy matki i samo poczuło wielką miłość w swoim serduszku – miłość do swojej mamy – świeżą, niewinną, czystą i mocną.

dla Patrycji napisała Brzozowa Bajdulka

Delikatna mgiełka – 79

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły siedział stary mężczyzna, który zamyślonym wzrokiem błądził po tym niezwykłym krajobrazie.

Był wyraźnie wzruszony śpiewem skowronka, a po jego śniadej, pokrytej sędziwymi zmarszczkami twarzy płynęła łza.

Autor: Gwiazdeczka

Stary człowiek – 35

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał nauczyć się jeździć konno. Był jednak bardzo niecierpliwy i nauka szła ciężko. Chłopiec chciał wskoczyć na największego i najszybszego konia i cwałować jak w westernie.

Pierwszy koń, na którego wsiadł, był spokojny i niewielki, a nawet na nim ciężko było mu jeździć. Chyba wyczuwał nerwowość jeźdźca i nie zamierzał z nim współpracować. Wtedy trener wytłumaczył chłopcu, żeby popracował nad swoim wewnętrznym spokojem, bo kiedy opuści oczekiwania i poczuje to piękne zwierzę, które dosiada, nauka stanie się przyjemna i efektywna. Chłopiec zaufał doświadczonemu mężczyźnie i wkrótce jego marzenie się spełniło.

Autor: Gwiazdeczka

Na dnie szuflady – 82

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia. I tak tajemniczo tu leżały przykryte całą masą skarpetek taty, który nie miał pojęcia o tych przedmiotach, bo nigdy nie dotarł do dna szuflady. Wyjmował zwykle pierwsze skarpetki od góry, a po tygodniu robił pranie i, po wyschnięciu, ponownie wkładał czyste skarpetki do szuflady, przykrywając nimi starsze skarpety.

Autor: Gwiazdeczka