Szczęście matki – 25

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach pojawiły się iskierki nadziei. Wyciągnęło rączki w stronę dawno niewidzianego ojca i, gdy znalazło się już w jego objęciach, pytało: „To ty? To ty?”. Rodzice byli wzruszeni, a maleństwo szczęśliwe, że ojciec wrócił z kilkudniowej delegacji.

Autor: Ewa Damentka

Delikatna mgiełka – 84

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły cichutko wylądował szybowiec. Miękko opadł na łąkę, znikając w oparach mgły. Skowronek przestał śpiewać i z uwagą przyglądał się zdarzeniu. Czy szybowiec wylądował tu przypadkowo? Czy coś przykuło jego uwagę? Czy po prostu wcześniej już obrał sobie za metę to miejsce? A może są to tylko wyobrażenia skowronka?

Autor: Gwiazdeczka

Stary człowiek – 40

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał być czarodziejem. Marzył o magicznej różdżce, dzięki której wszystko stałoby się możliwe. Wyobrażał sobie, jak zmienia świat na lepsze, dzięki urzeczywistnianiu swoich marzeń o jej mocy. Dotykał nią serc ludzi, którzy tego potrzebowali i napełniał je miłością. Dotykał głów, aby pojawiały się w nich jasne i czyste myśli. Leczył rany i różne niedostatki. Świat zdrowiał i piękniał, a on był szczęśliwy.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda kobieta – 416

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Była bardzo ciekawa, czemu salon masażu z solarium przybrał taką właśnie nazwę. Zdziwienie prysnęło, gdy zobaczyła znajdujące się w środku kobiety. Były pięknościami i sprawnie obsługiwały klientki. Każda z nich, wychodząc z salonu, zabierała ze sobą odrobinę tej magii, którą promieniowały właścicielka salonu i jej współpracownice.

Autor: Ewa Damentka

Szczęście matki – 23

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach odbijał się pokój z zabawkami.

Zabawki były ładnie ustawione na półkach. Inne były poukładane w pudełkach, a jeszcze inne – przygotowane do zabawy – leżały na podłodze. Dla wielu dzieci wejście do tego pokoju byłoby jak niezwykłe wejście do raju. Dla Szczęścia matki była to codzienność. Bardzo lubiło swój pokoik i bardzo lubiło się bawić.

Autor: Adam i Ewa

Delikatna mgiełka – 83

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły siedział duży rudy kot i podziwiał ptasiego śpiewaka. Normalnie pewnie by spał, ale obudziła go ta muzyka i, sam się sobie dziwiąc, słuchał jej jak zaczarowany. Pomyślał, że jako kot powinien pewnie polować na skowronki, a nie podziwiać jego trele. Dobrze, że nie widzą go inne koty. Uznał, że ponieważ jest miło i przyjemnie, to pytaniem o polowanie na skowronki na razie nie będzie zawracał sobie głowy.

Autor: Gwiazdeczka

Stary człowiek – 39

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał się wyszumieć. Lubił biegać za piłką nożną. Był wtedy spocony, umorusany i szczęśliwy. Do dziś pamięta chwile spędzane z kolegami na boisku i z życzliwością myśli o rodzicach, którzy wspierali jego piłkarską pasję, bo dawała ona ujście dla jego niespożytej energii.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Na dnie szuflady – 84

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia. Pokój, w którym znajdowała się komoda z szufladami, był bardzo stary i nikt od dawien dawna tu nie zaglądał. Wszystko wyglądało, jakby ktoś przed chwilą siedział w bujanym fotelu i po prostu wyszedł na chwilę. Koronkowa chusta zarzucona na łóżko i wgłębienie w pościeli sprawiały wrażenie, jakby czas stanął tu w miejscu. I chociaż minął szmat czasu, od kiedy ktoś tu mieszkał, zaklęty pokój żył swoim życiem.

Autor: Gwiazdeczka