Była sobie łąka – 86

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. W domku mieszkał miś i właśnie piekł ciasteczka maślane, ponieważ zaprosił do siebie leśnych przyjaciół. Miś bardzo lubił słodkości i wiedział, że jego znajomi również. Postanowił więc upiec bardzo dużo ciasteczek, aby każdy mógł najeść się do syta. Był bardzo towarzyski i lubiany. Często więc przyjmował gości. Po spotkaniu pakował w śliczne pudełeczka to, co zostało do jedzenia, przyjaciołom. W ten sposób po powrocie do domu mogli cieszyć się smakiem pyszności i wspominać wspólnie spędzone miłe chwile.

Autor: Gwiazdeczka

Młody źrebak – 4

Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś, za kilka lat, będzie dorosłym zwierzęciem. Teraz jest czas, by nauczyć się potrzebnych rzeczy. Jest czas zabawy i biegania. Trzeba pić dobrą świeżą wodę i później biegać i biegać. Trzeba będzie kiedyś przyzwyczaić się do przewożenia jeźdźców na grzebiecie, a teraz można biegać swobodnie.

Autor: Adam

Szelest liści – 30

Szelest liści brzmiał jak najpiękniejsza muzyka. Wydawało się, że porozumiewają się one ze sobą i wymieniają codziennymi ploteczkami. W pewnej chwili ich rozmowę usłyszał powieściopisarz. Zdawało mu się, że liście opowiadają pewną historię. Wyjął więc notatnik i zaczął spisywać to, co usłyszał. Powstała z tego piękna powieść zatytułowana „Szelest liści”. Gdy się ją czytało, miało się wrażenie, że samemu słyszy się to, o czym liście szeleszczą.

Autor: Ewa Damentka

Na dnie szuflady – 87

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia. To wszystko znalazł mały ciekawski piesek i głośnym szczekaniem obwieścił swoim właścicielom to znalezisko. Był z siebie bardzo zadowolony, bo przeczuwał, że przedmioty te są niezwykłe, ponieważ tak niesamowicie pachną. Nie śmiał ich ruszyć do czasu nadejścia swojej pani, więc machał swoim małym ogonkiem i kręcił się w kółko.

Autor: Gwiazdeczka

Młody źrebak – 3

Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś dorośnie i będzie dojrzałym koniem, dobrze wytrenowanym. Będzie zdobywał kolejne sukcesy na krajowych i międzynarodowych zawodach. I będzie z siebie dumny.

dla Pawła napisała Danuta Majorkiewicz

Była sobie łąka – 85

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. W środku było czyściutko i schludnie. Mieszkały tu trzy makowe panienki i bardzo dbały o swój uroczy domek. Każda z nich miała swoje obowiązki i sumiennie się z nich wywiązywała. Dzięki temu chatka była zadbana i przyjemnie było spędzać w niej wolne chwile. Dziewczynki były zgodne i wesołe. Lubiły gry planszowe i rozwiązywanie zagadek. Zagadki polegały na tym, że jedna z nich opisywała jakiś przedmiot, rzecz, zwierzątko, albo nawet coś bardziej nieokreślonego, a pozostałe miały odgadnąć, co to jest. Zabawy było przy tym co niemiara.

Autor: Gwiazdeczka

Młody źrebak – 2

Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś też będzie takiem koniem, a wtedy będzie galopował jeszcze szybciej niż one teraz i będzie miał jeszcze piękniejszą grzywę, żeby powiewać nią na wietrze. Przeszkody natomiast będą jeszcze wyższe i on z jeszcze większą lekkością je pokona. Z taką niezachwianą pewnością młody źrebak truchtał po łące ile sił w nogach, aby stać się tak niezwykłym koniem.

Autor: Gwiazdeczka

Szelest liści – 29

Szelest liści brzmiał jak najpiękniejsza muzyka. Wydawało się, że porozumiewają się one ze sobą i wymieniają codziennymi ploteczkami. W pewnej chwili pęd przejeżdżającego pociągu rozwiał leżące spokojnie liście. Gdyby pociągi jeździły rzadko, to pewnie utworzyłaby się górka liści. Jednak w systemie dotychczasowej komunikacji liście są przemieszczane często i regularnie.

dla Wojtka napisał Adam

Młoda kobieta – 427

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka, a następnie przeszła do swojego biura. Nazwę firmy zmieniła niedawno. Nowy szyld zawisł dopiero wczoraj wieczorem. Zdziwiła się, jak bardzo zmieniło się zachowanie jej pracowników i klientów. Zupełnie jakby pojęcie „Klub Anonimowych Księżniczek” wprowadziło nową jakość i do czegoś zobowiązywało.

Autor: Ewa Damentka