Malutkie dziecko – 5

Malutkie dziecko uśmiechało się i gaworzyło. Wyciągało rączki do swoich rodziców i patrzyło na nich z ufnością. Bardzo dużym zaskoczeniem dla tej młodej istoty było pojawienie się w pokoju psa. Na buzi dziecka dało się zauważyć grymas szoku. Było chyba zaskoczone tym, że w domu są jeszcze inne istoty niż rodzice.

Autor: Adam

Malutkie dziecko – 4

Malutkie dziecko uśmiechało się i gaworzyło. Wyciągało rączki do swoich rodziców i patrzyło na nich z ufnością. Zastanawiało się, kim są ci ludzie. Kochało ich bezgranicznie. To takie dziwne uczucie pojawić się na świecie i patrzeć na nich. Naśladowało każdy gest mamy i taty. Bardzo chciało być podobne do rodziców. Jego buzia rozpromieniała się, kiedy się uśmiechali i poważniała, kiedy przestawali się uśmiechać. Byli połączeni niewidzialną nicią i byli bardzo szczęśliwi.

Autor: Gwiazdeczka

Młody źrebak – 30

Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś, trenując, będzie rozwijał swe umiejętności i zdobędzie kondycję, aż weźmie udział w wyścigach championów.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 435

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Za chwilę miała odbyć się próba generalna sztuki, którą napisał jej narzeczony. Bardzo chciała zobaczyć ją jeszcze przed premierą.

Autor: Ewa Damentka

Malutkie dziecko – 3

Malutkie dziecko uśmiechało się i gaworzyło. Wyciągało rączki do swoich rodziców i patrzyło na nich z ufnością, bo byli dla niego wszystkim. Całym światem i jednocześnie nim, gdyż nie potrafiło jeszcze zauważyć, że jest kimś odrębnym. A oni, rodzice zapewniali mu miłość i akceptację. Kochali go i ono wiedziało, że kocha je cały świat.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 434

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do tego klubu. Tak jak się spodziewała, była to klubo-kawiarnia z bardzo bogatym programem wykładów i warsztatów oraz miejscami do indywidualnych ćwiczeń i medytacji. Spodobało się jej to miejsce i jego nazwa. Gdy wróciła do domu, nad drzwiami do swojej sypialni zawiesiła zakupioną w klubie plakietkę: „Pokój Anonimowej Księżniczki – nie przeszkadzać i nie wchodzić bez zezwolenia”.

Autor: Ewa Damentka