Czerwona papryka – 17

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem zaczęła się zabawa w czerwone. Czerwony pomidor, papryka i czerwona cebula pokrojone i mieszane w miseczce przez niejadka, zaproszonego przez mamę do pomocy, tańczyły i wirowały. Swymi energetycznymi barwami zachęciły go do jedzenia.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Księżyc wyszedł zza chmur – 72

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Pomimo mrocznych okoliczności zdawała się ona być nastawiona pokojowo. Z jej oczu bił życzliwy blask, a swoim uśmiechem zjednywała sobie tłumy.

Autor: Gwiazdeczka

Czerwona papryka – 16

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem pomidor roześmiał się całą swoją pomidorową twarzą, gdyż urzekła go paprykowa chęć powąchania go paprykowym noskiem.

Autor: Gwiazdeczka

Dawno dawno temu – 36

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, zostało zapoczątkowanych wiele cykli i zainicjowanych wiele zjawisk fizycznych. Fizyka jest ciekawa. W pewnym sensie to fizyka buduje świat. Dookoła przebiegają procesy fizyczne i chemiczne. Niektóre stanowią dla ludzi tajemnicę lub wyzwanie, inne są znane i opracowane. Naukowcy próbują dalej otrzymać nowe rzeczy czy zjawiska. Laboratoria obfitują w nowe odkrycia.

Autor: Adam

Morskie fale – 77

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży pasły się rudo-czerwone krowy. Zupełnie nie wiadomo, jak znajdowały tu trawę. Wyglądały jednak na zadbane i zdrowe. Z pewnością więc znalazły sposób na znajdowanie pożywienia.

Autor: Gwiazdeczka

Czerwona papryka – 15

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem drzwi do kuchni się otworzyły, bo chłopcy wbiegli, by coś zjeść. Chwycili pomidory, które zostały od razu połknięte. Chłopcy mieli wilczy apetyt. Papryka pomyślała, że ma szczęście, że ocalała, bo chłopcy-rowerzyści zapytali, czy są jeszcze pomidory. Gdy padła odpowiedź negatywna, wsiedli na swoje rowery i pojechali do warzywniaka.

dla Janusza napisał Adam

Księżyc wyszedł zza chmur – 71

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Była to znana wszystkim wiedźma, która czasem spełniała życzenia. Czy tak miało być i tym razem, dopiero się wszyscy o tym przekonają.

Autor: Gwiazdeczka

Czerwona papryka – 14

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem czyjaś ręka chwyciła ją i położyła na kuchennym parapecie. Obok znalazł się też pomidor. Właścicielka tej ręki popatrzyła na nich z zadowoleniem i głośno powiedziała, że jak trochę dojrzeją na słońcu, to zrobi z ich pyszną sałatkę.

Autor: Ewa Damentka

Dawno dawno temu – 35

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, pewna ropucha wypuszczała w przestrzeń mnóstwo kolorowych marzeń, mając nadzieję, że będą się materializowały.

Jedno po drugim, starannie przygotowane, krążyły wokół i czekały na właściwy moment, aby zaistnieć. Ropucha dawała z siebie wszystko, puszczając wodze fantazji, aby wszechświat był zachwycający.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda kobieta – 452

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła z ciekawością, co ujrzy w środku.

W obszernym holu zobaczyła kilka dużych zdjęć przedstawiających twarze kobiet i mężczyzn. Dojrzałych, pięknych, emanujących ciepłem, radością i barwami życia. W kilku salach zgromadzono mniejsze zdjęcia, które pochodziły z wielu domowych archiwów uczestniczek spotkań klubowych.

Młoda kobieta oglądała je z radością. Przypomniała sobie, że miała dużo rodzinnych zdjęć, które leżały dotąd zapomniane. Wróciła do domu i wydobyła je z szuflad. Oprawione w ramki powiesiła na ścianach. Patrzyła na nie codziennie i cieszyła się wspomnieniami chwil spędzonych razem z bliskimi. Czuła się nasycona ich miłością i bogactwem serc.

Autor: Danuta Majorkiewicz