Czerwona papryka – 25

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem do kuchni przepełnionej pomidorowym zapachem wszedł rozpromieniony mężczyzna. Ucałował swoją żonę i razem usiedli do stołu, by zjeść zupę, która zapachem, kolorem i smakiem przypominała mu zupę jego mamy.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Roztańczona brzózka – 73

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu wiatr ustał zupełnie. Zrobiło się całkiem cicho. Brzózka znieruchomiała, tak jakby to wiatr tchnął w nią wcześniej życie. Może pozwolił jej odpocząć przed kolejnym pląsaniem?

Autor: Gwiazdeczka

Czerwona papryka – 24

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem jakaś nieznana im warzywna para stanęła przed nimi na baczność, niczym żołnierze, i starała się wykazać swoją wyższość, nie więdnąc i górując nad nimi wzrostem. Papryczka i pomidor popatrzyli „parze” porów w oczy i po chwili wszyscy zrozumieli, że należą do tej samej drużyny.

Autor: Gwiazdeczka

Dawno dawno temu – 40

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, pewnie jeszcze nie było ryb. Później już były. To dobrze, że wszechświat tak się uformował, by były ryby. Ważne jest, by na święta były ryby i aby był to karp.

Autor: Adam

Morskie fale – 79

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży co jakiś czas pojawiał się prawdziwy śnieg.

Duże, białe i miękkie płatki śniegu spadały jeden za drugim i szybko pokrywały małą wysepkę śnieżnym puchem. Przypominała wtedy igloo pośrodku oceanu. Widok był niesamowity, lecz śnieg szybko topniał, co sprawiało, że to dziwne zjawisko było jeszcze bardziej wyjątkowe.

Autor: Gwiazdeczka

Czerwona papryka – 23

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem pomidor odsunął się od niej. Wydawała mu się zbyt obcesowa, więc poszukał ratunku w towarzystwie zielonego ogórka i białego kalafiora. Udawał, że rozmowa z nimi, jest czymś, co pochłania go bez reszty. Z ulgą zobaczył, że zawiedziona papryka wróciła na swoje miejsce i zaczęła rozglądać się, jakby chciała znaleźć inny obiekt swojego zainteresowania. Rzucała jednak zawzięte spojrzenia pomidorowi, jakby chciała powiedzieć: „i tak cię kiedyś dopadnę”.

Autor: Ewa Damentka

Księżyc wyszedł zza chmur – 75

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Kroczyła dumnie przez kamienną podłogę, a głowę miała uniesioną wysoko. Była wyraźnie kimś ważnym, a postawą demonstrowała swoją pozycję i widać było, że oczekiwała uznania i podziwu.

Autor: Gwiazdeczka

Czerwona papryka – 22

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem pomidor też polubił paprykę, gdyż uznał, że będzie świetną towarzyszką na dobre i na złe. Przyszłość pokazała, że miał rację, bo stworzyli świetny duet, zarówno w koszyku, jak i w sałatce.

dla Janusza napisał AMK

Dawno dawno temu – 39

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, urodził się pierwszy żart. Nikt nie wiedział, co z nim zrobić, a i on sam początkowo nie miał pojęcia o swojej wyjątkowości. Z czasem jednak nauczył się być sobą. Inni go zaakceptowali, a on wprowadził do świata radość. Radość dobrze zadomowiła się we wszechświecie i razem z miłością, dobrocią i siłą rozświetla życie wielu istot.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 454

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Recepcjonistka przywitała ją uśmiechem i zaprosiła do sali, w której trwał wieczór kabaretowy Klubu Anonimowych Księżniczek. Wskazała wolne miejsce i życzyła dobrej zabawy. Anonimowe Księżniczki aktorsko były rewelacyjne. Młoda kobieta spędziła wieczór pełen śmiechu i radości. Mimo, że do klubu weszła sama, bawiła się świetnie wśród żywo reagującej publiczności. Czuła się radosna, szczęśliwa, zrelaksowana. A co ważne, poczuła w sobie aktorski potencjał. Po wyjściu z kabaretowego wieczoru, zapisała się do Klubu Anonimowych Księżniczek. Stała się jego aktywną uczestniczką. Uczyła się sztuki aktorskiej od zaawansowanych koleżanek. Występowanie na scenie przynosi jej dużo radości, więc realizuje tę pasję do dziś.

Autor: Danuta Majorkiewicz