Lubię patrzeć na ludzi – 8

Lubię patrzeć na ludzi. Wielu z nich nie zauważa mnie, bo są zajęci swoimi sprawami, a możliwe że oni też patrzą na mnie, kiedy nie zdaję sobie z tego sprawy. Ciekawe, co o mnie wtedy myślą. Mnie czasem trudno jest ogarnąć, że każdy w nich ma swoją niepowtarzalną historię, a ludzi jest tak wielu na świecie, że historie te nigdy się nie kończą.

Autor: Gwiazdeczka

Czerwona papryka – 32

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem cytrynowe drzewko, wzrastające tuż obok, szepnęło papryce, żeby uważała na pomidory, ponieważ wyrastają w innej glebie i mogą mieć niecne zamiary.

Papryczka nie znała słowa „niecne” i powąchała pomidora. Nigdy tego nie żałowała, ponieważ jego zapach był dla niej jednym z najwspanialszych, jakich życiu doznała.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda kobieta – 458

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do klubu w ośnieżonej kurtce, lekko zziębnięta. Na wejściu przywitało ją przyjemne ciepełko wraz z mieszanką zapachów kawy, czekolady i egzotycznych herbat. Zdjęła wilgotną kurtkę i umościła się w wygodnym fotelu. Wnet pojawiła się kelnerka, która na rozgrzewkę zaproponowała jej ciepłe napoje. Młoda kobieta poprosiła o gorącą czekoladę. Siedziała spokojna i powoli łyk za łykiem delektowała się nią. Jej smakiem i zapachem roztaczającym się wokół niej. Rozgrzewała i zaspakajała potrzeby swojego wewnętrznego dziecka.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Roztańczona brzózka – 78

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu brzózka postanowiła wybrać się na spacer do lasu, bo miała już dość samotnego tańca pośrodku pustej polany. Była pełna obaw, ale pragnienie przeżycia czegoś nowego było silniejsze, więc ruszyła na spotkanie z nieznanym.

Autor: Gwiazdeczka

Lubię patrzeć na ludzi – 6

Lubię patrzeć na ludzi. Wielu z nich nie zauważa mnie, bo są zajęci swoimi sprawami, a ja podziwiam ich piękno, ich umiejętności, predyspozycje oraz możliwości. Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, jakie nosi w sobie ukryte skarby, do których należą m.in. wygląd, wiedza, umiejętności, zarówno jawne, jak i ukryte.

dla Magdy napisał AMK

Czerwona papryka – 31

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem jej zaloty przerwała ręka kucharki, która sięgnęła po nią, umyła i pokroiła na drobniutkie paseczki. Potem sięgnęła po pomidora. I tak obydwoje znaleźli się we wspólnej sałatce. Nie zdążyli jednak długo ze sobą porozmawiać, bo wkrótce zostali spałaszowani przez zadowolonych domowników, którzy poprosili kobietę, by zrobiła kolejną miskę tego wspaniałego przysmaku.

Autor: Ewa Damentka

Dawno dawno temu – 44

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, wszystkie gwiazdy były jakby bliżej. Tak na wyciągnięcie ręki. Jakaś siła spowodowała, że odległości pomiędzy nimi zaczęły się zwiększać. Obecnie odległości pomiędzy planetami i gwiazdami są ogromne. Trzeba włożyć wiele wysiłku, aby wyobrazić sobie odległości mierzone w latach świetlnych.

Na szczęście tu, na Ziemi, to mamy wszędzie blisko.

Autor: Adam

Lubię patrzeć na ludzi – 5

Lubię patrzeć na ludzi. Wielu z nich nie zauważa mnie, bo są zajęci swoimi sprawami, a ja mogę obserwować spokojnie. Ludzie są duzi i mali, starzy i młodzi, ubrani mniej lub bardziej kolorowo. Często zmieniają swoje ubrania, a jedna osoba takich ubrań na zmianę ma wiele i dowolnie je zestawia ze sobą. Nie wiem, czemu tak robią. Nam, wróblom, wystarczają te piórka, które mamy. Są dobre na każdą okazję.

Autor: Ewa Damentka

Roztańczona brzózka – 77

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu drzewo z lasu zaciekawiło się brzózką. Obserwowało ją od dawna i było pełne podziwu dla jej wdzięcznego tańca. Stojąc w ciemnym lesie pośród wielu innych nieruchomych drzew, patrzyło na brzózkę jak na zjawiskową wróżkę i marzyło o tym, żeby kiedyś do niej dołączyć.

Autor: Gwiazdeczka