Lubię patrzeć na ludzi – 16

Lubię patrzeć na ludzi. Wielu z nich nie zauważa mnie, bo są zajęci swoimi sprawami, a ja, taki mały i nierzucający się w oczy, mogę spokojnie obserwować otoczenie. Jestem Wyrzutem Sumienia. Nie jestem lubiany. Muszę radzić sobie z tym i nie oczekiwać, by ludzie witali mnie z radością. Kiedy już się pojawiam – oni się smucą. Albo smucą się i nawet nie wiedzą, że to z mojego powodu. Nie wiedzą także, że gdyby tylko mnie pokochali, ja od razu bym zniknął.

dla Magdy napisała Daria

Młoda kobieta – 460

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do klubu otwarta na nowe. Była kobietą zaradną. Potrafiła wiele rzeczy. Od wbicia gwoździa, wkręcenia śrubki, aż po pomalowanie mieszkania. Cieszyła się ze swoich umiejętności i chętnie je rozwijała. Podejmowała się różnych zadań i uczyła się kolejnych. Lecz nadszedł czas, kiedy zaczęło brakować jej czasu dla siebie i zwyczajnego zaopiekowania się sobą samą. W klubie zauważyła, że kobiety są zadbane, wypoczęte i radosne. Pełne wdzięku i kobiecości. Młoda kobieta pragnęła taka być. Zaczęła uczęszczać na klubowe spotkania. Pilates, zajęcia artystyczne, wykłady dietetyka, potańcówki. Szybko wyskoczyła z „męskich butów”, jakie dotąd nosiła, i pozwoliła sobie być zaopiekowaną przez innych ludzi. Dbała o siebie i swoje potrzeby, tak jak o bliskich. Uczyła się kochać siebie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Nitki babiego lata – 92

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Babie lato miało plan, aby przedłużyć jakoś swoje snucie się. Zastanawiało się, jak to zrobić, gdyż zdawało sobie sprawę, że jego czas jest ograniczony przez nieuchronne nadejście jesieni.

Autor: Gwiazdeczka

Czerwona papryka – 35

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem ogrzał ją promień słońca. Poczuła jego ciepło i rozgrzała się. Pomidor nie był już jej potrzebny. Cała oddała się słonecznej pieszczocie. Nawet nie zauważyła, że pomidor przyglądał się jej z zainteresowaniem. Słońce i ciepło były dla niej najważniejsze. Pogrążyła się w słonecznej kąpieli i ekstazie, jaką niósł ze sobą dotyk delikatnych promieni.

Autor: Ewa Damentka

Dawno dawno temu – 46

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, panowała zupełna cisza. Trudno było ją usłyszeć, a jednak istniała. Czy miała jakiś dźwięk? Czy mogła być ciszą w ciszy? I skoro nie było jeszcze żadnych innych odgłosów, skąd można było wiedzieć, czym ona była?

Autor: Gwiazdeczka

Lubię patrzeć na ludzi – 13

Lubię patrzeć na ludzi. Wielu z nich nie zauważa mnie, bo są zajęci swoimi sprawami, a ja się tym nie przejmuję. Nocuję pod mostem, przysypiam na ławeczce w parku lub na chodniku. Celowo wybrałem takie życie. Każdy z nas ma jakieś zadania, a ja pod przykrywką bezdomnego mogę bezkarnie obserwować otoczenie i dyskretnie składać meldunki moim szefom w centrali wywiadowczej.

Szpieg

Autor: Ewa Damentka

Nitki babiego lata – 91

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki…

Nadchodził wrzesień, czy tego chciał czy nie, bo taka już była kolej rzeczy. Dzieci powoli szykowały się do szkoły, a ostatnie podmuchy ciepłego letniego powietrza powoli znikały.

Autor: Gwiazdeczka