Młoda kobieta – 475

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do klubu pełna ciekawości. Od wejścia jej wzrok pobiegł ku kolejnym drzwiom, na których wisiała tabliczka z napisem „Świat bajek”. Podążyła ku nim energicznym krokiem. Zaciekawiona szeroko otworzyła drzwi. Ściany pokoju, w którym się znalazła, pokryte były rysunkami z różnych bajek. Mimo, że malowane były przez wiele osób, tworzyły jednolitą całość. Na stoliku stały farby, więc i ona namalowała Alicję z krainy czarów. Potem usiadła w jednym z foteli. Założyła słuchawki na uszy i zaczęła słuchać bajki, którą ciepłym, aksamitnym głosem czytał jeden z jej ulubionych aktorów. Po wysłuchaniu bajki zdrzemnęła się przez chwilę. Z klubu wyszła zadowolona i zrelaksowana. Mimo swojego wieku potrzebowała chwil powrotu do dzieciństwa, co dodawało jej sił w dorosłym życiu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Turkot kołowrotka – 19

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która miała swój początek w dniu jego narodzin. Osoba otulona miłością najbliższych wzrastała piękna i dorodna, wyposażona w wiarę w siebie i w poczucie akceptacji.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Kustosz z zainteresowaniem – 59

Kustosz z zainteresowaniem przyglądał się dużej paczce, która właśnie została dostarczona do muzeum. Było na niej wiele kolorowych naklejek i dużo pocztowych stempli – jakby przewędrowała pół świata.

Otworzył ją i zobaczył, że w środku znajduje się makieta, a właściwie miniaturka muzeum, do którego dotarła paczka. W jednej z maleńkich sal kustosz rozpoznał samego siebie – miniaturowego człowieczka, który chodził statecznym krokiem i doglądał obrazów.

Autor: Gwiazdeczka

Turkot kołowrotka – 18

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która jednocześnie oglądała film w telewizji, na dużym ekranie. Podziwiała piękno krajobrazu Ziemi. Po skończonym filmie, postanowiła wyjść na zewnątrz i zobaczyć to na własne oczy.

Autor: Sokolik

Księga zaklęć – 37

Księga zaklęć cierpliwie czekała na partnera, który ją dopełni. Wiedziała, że jej olbrzymi potencjał może ujawnić się tylko przy właściwej osobie. Dokładnie więc przyglądała się biorącym ją do ręki czytelnikom. Przeszywały ją iskierki delikatnej ekscytacji, bo zdawało się, że ten moment się zbliża. Czuła, że tysiącletnie czekanie dobiega kresu i właśnie zaraz spotka się ze swoim Czytelnikiem.

Autor: Ewa Damentka

Turkot kołowrotka – 17

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która zależała od wielu okoliczności. Zbyt wielu, niż bym chciała. Może jednak warto zajrzeć do tej jaskini, żeby przywitać się z naszą Prządką i podziękować jej za staranność i uwagę, z jaką snuje moją nić?

Autor: Ewa Damentka

Kustosz z zainteresowaniem – 58

Kustosz z zainteresowaniem przyglądał się dużej paczce, która właśnie została dostarczona do muzeum. Było na niej wiele kolorowych naklejek i dużo pocztowych stempli – jakby przewędrowała pół świata.

Otworzył ją i zobaczył, że w środku piękny świerszcz gra na starych skrzypcach. Melodia była tak wzruszająca, że niewzruszony dotąd kustosz zapłakał.

Autor: Gwiazdeczka

Turkot kołowrotka – 16

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która była od zawsze i będzie się prząść po wieki. Po cichutku, pomalutku snuje delikatną nitkę. Kołowrotek wiedział, że to bardzo ważne zadanie. Nie zważał na to, że mało kto dostrzega jego pracę. Zajmował się tym, co najważniejsze i na co miał największy wpływ – własnym życiem.

Autor: Gwiazdeczka

Księga zaklęć – 36

Księga zaklęć cierpliwie czekała na partnera, który ją dopełni. Wiedziała, że jej olbrzymi potencjał może ujawnić się tylko przy właściwej osobie. Dokładnie więc przyglądała się biorącym ją do ręki czytelnikom. Bardzo uważnie obserwowała sięgającym po nią uczniom i czarodziejom ze Szkoły Czarowania Babci Jagi. Już rozpoznawała, przy kim ma ukrywać swoją naturę. Przyglądała się pozostałym. Miała przeczucie, że właśnie wśród nich znajdzie się osoba, która ją dopełni. Postać, z którą przeżyją wspólną przygodę, podróż życia i wypełnią swoje przeznaczenie.

Autor: Archiwista SC