Młoda kobieta – 476

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do niewielkiego lokalu. Była tu pierwszy raz, a jednak wydawał się jej znajomy. Niemalże wiedziała, co kryje się za drzwiami po prawej stronie. Wiedziała, że tam czeka jej przeznaczenie. Czeka cierpliwie, choć ona odganiała go od lat. Jednak dziś pierwszy raz dopuściła możliwość, że je pozna, porozmawia z nim i dopiero potem zdecyduje, czy podejmie się swoich zadań, czy znowu będzie przed nimi uciekać. Bo czuła, że jej przeznaczenie, to nie los, który płata figle, tylko ciężka praca, na którą ona wcale nie ma ochoty. Westchnęła ciężko i otworzyła drzwi. Zobaczyła przytulny pokoik, biurko z wygodnym fotelem, komputerem i sterty, sterty papierów. „To wszystko musisz przejrzeć, poprawić i uporządkować księżniczko. Dopiero później możesz iść na bal”. Roześmiała się, słysząc tę myśl w swojej głowie. Siadła do komputera, sięgnęła po pierwszą teczkę. Jakimś cudem wiedziała, co ma robić, Wcale nie zdziwiło jej, że w miarę pracy sterty teczek rosły, zamiast maleć. Wiedziała, że długo na nią czekały, więc było ich dużo i dochodziły kolejne. Jednak była przekonana, że kiedyś przerobi je, co do jednej. I kiedy je uporządkuje, to inna księżniczka przejmie jej zadania, a ona zajmie się sobą i swoim beztroskim życiem. Tym razem nie będzie się musiała ukrywać. Już nie będzie powodu, żeby to robić.

Autor: Ewa Damentka

Turkot kołowrotka – 23

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która swój początek miała w decyzji pewnej księżniczki. Chciała ona być, gdy dorośnie, mądrą królową. Każdego dnia wsłuchiwała się w głos swojego serca, który ją prowadził przez życie właściwymi drogami. Dużo czasu poświęcała nauce. Słuchała dobrych rad ludzi jej życzliwych. I sama była życzliwa. Była siewcą mądrego.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Kustosz z zainteresowaniem – 61

Kustosz z zainteresowaniem przyglądał się dużej paczce, która właśnie została dostarczona do muzeum. Było na niej wiele kolorowych naklejek i dużo pocztowych stempli – jakby przewędrowała pół świata.

Otworzył ją i zobaczył, że w środku siedzi myszka i skubie kawałek żółtego sera. Zwierzątko zadarło z ciekawością łebek i zapytało: „gdzie teraz jestem?”. Kustosz automatycznie odpowiedział, że w muzeum. Wyraźnie niezadowolona z informacji myszka wyskoczyła z pudła i pospiesznie popędziła przed siebie, znikając z oczu osłupiałego mężczyzny.

Autor: Gwiazdeczka

Księga zaklęć – 39

Księga zaklęć cierpliwie czekała na partnera, który ją dopełni. Wiedziała, że jej olbrzymi potencjał może ujawnić się tylko przy właściwej osobie. Dokładnie więc przyglądała się biorącym ją do ręki czytelnikom. Spojrzała na młodą dziewczynę, która często powtarzała: „Nie będę gospodynią. Nie będę miała dzieci. Jestem egoistką i taka chcę być”. Ale księga zaklęć wiedziała, że młoda dziewczyna jeszcze nie zna siebie i nie wie, czego naprawdę chce.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Lubię patrzeć na ludzi – 44

Lubię patrzeć na ludzi. Wielu z nich nie zauważa mnie, bo są zajęci swoimi sprawami, a najbardziej lubię obserwować małe dzieci. Ich zachowania są takie proste i czytelne. Wyrażają swoje emocje bez zahamowań i łatwo odczytać, w jakim są nastroju, czego chcą, bądź bardzo nie chcą robić. Ich twarze potrafią zmienić się wiele razy w ciągu bardzo krótkiego czasu. Od zapłakanej buzi, po mega szczęśliwą i uśmiechniętą.

Autor: Gwiazdeczka

Turkot kołowrotka – 21

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która powinna być chroniona przed postronnymi. Może właśnie dlatego, tak niewiele ludzi zagląda tutaj. Może dlatego jaskinia jest dobrze ukryta przed ludzki spojrzeniami.

Autor: Ewa Damentka

Kustosz z zainteresowaniem – 60

Kustosz z zainteresowaniem przyglądał się dużej paczce, która właśnie została dostarczona do muzeum. Było na niej wiele kolorowych naklejek i dużo pocztowych stempli – jakby przewędrowała pół świata.

Otworzył ją i zobaczył, że w środku ktoś umieścił wehikuł czasu, który, jak wskazywały naklejki na pudle, przebył kawał świata i zdawał się być jak dotąd nie użyty. Kustosz oniemiał z wrażenia. Takich eksponatów nie kolekcjonował w muzeum. Czuł jednak, że ten wehikuł miał tu trafić i to właśnie on ma być jego pierwszym użytkownikiem.

Autor: Gwiazdeczka

Turkot kołowrotka – 20

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która mieniła się tysiącem kolorów. Była mocna, a miejscami cieniutka i delikatna. Snuła historię prawdziwą na nutę, która podawał jej kołowrotek. Byli zjednoczeni i ufali sobie. Tworzyli wspaniały duet i każdego dnia zaskakiwali się wzajemnie rezultatem swojej współpracy.

Autor: Gwiazdeczka

Księga zaklęć – 38

Księga zaklęć cierpliwie czekała na partnera, który ją dopełni. Wiedziała, że jej olbrzymi potencjał może ujawnić się tylko przy właściwej osobie. Dokładnie więc przyglądała się biorącym ją do ręki czytelnikom. Kiedy pojawił się starszy mężczyzna, to on też uważnie przyglądał się księdze. Powoli wziął ją w ręce i otworzył. W środku było pełno zaklęć, ciekawostek historycznych i opowieści z różnych stron świata. Księga pozwoliła, aby mężczyzna zabrał ją ze sobą. Teraz należała do niego.

Autor: Sokolik