Złota Rybka wolno płynęła – 38

Złota Rybka wolno płynęła, uważnie rozglądając się. Zupełnie jakby czegoś szukała. Wreszcie zobaczyła potężną łódź podwodną. Nie miała pojęcia, co to takiego. Może taki dziwny wieloryb, albo czort wie co. Podpłynęła bliżej, próbując obadać nieznany obiekt. Robił duże wrażenie. Rybka była z natury odważna i przeważnie jej ciekawość była silniejsza niż strach przed nieznanym. Tak było i tym razem. Dokładnie przyjrzała się swojemu odkryciu, ale ostatecznie stwierdziła, że to nic ciekawego i odpłynęła w siną dal.

Autor: Gwiazdeczka

Kiedyś dawno dawno temu – 94

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu. Latem cała rodzina wybrała się nad morze. Po godzinnej jeździe samochodem dotarli na plażę. Rozłożyli się na niej i obserwowali fale. Chłopczykowi bardzo się to spodobało.

Autor: Sokolik

Młoda kobieta – 494

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do wnętrza nowego lokalu. Jego atmosfera sprawiła, że w jej wnętrzu otwierały się nowe przestrzenie. Przestrzenie, w których za przykładem innych kobiet zaczęła budować dobroć, również do siebie samej.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Złota Rybka wolno płynęła – 37

Złota Rybka wolno płynęła, uważnie rozglądając się. Zupełnie jakby czegoś szukała. Wreszcie dotknęła pyszczkiem czegoś błyszczącego. Była to perła. Rybka sprawdziła, czy da się to zjeść. W perle zobaczyła jednak swoje odbicie. Skoro tak, to na pewno nie jest to do jedzenia. Perła leżała na dnie, a rybka codziennie do niej przypływała. Perła błyszczała, więc rybka dotykała ją pyszczkiem. Po jakimś czasie już kilka rybek podpływało do perły i jakby przeglądały się w tym kulistym tworze.

Autor: Adam

Latarnia morska – 17

Latarnia morska stała na krańcu skalistego cypla wysuniętego głęboko w morze. Jej światło robiło wszystko, co mogło, aby być widzialne przez jak najwięcej statków pływających po odległych wodach.
Praca z pozoru wydawać by się mogła łatwa, jednak wielka odpowiedzialność, która jej towarzyszyła, powodowała, że latarnia musiała być w ciągłej gotowości, aby w razie potrzeby wskazać komuś właściwy kierunek i tym samym go ocalić.

Autor: Gwiazdeczka

Duży stół wystawiono – 76

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który jest pilotem myśliwca i z zawrotną szybkością tnie przestworza. Tego wieczoru jednak zrobi sobie przerwę i wyląduje, aby uświetnić swoją osobą spotkanie wigilijne.

Autor: Gwiazdeczka