Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która ćwiczyła regularnie, aby mogła być elastyczna.
Autor: Sokolik
ćwiczenia literackie
Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która ćwiczyła regularnie, aby mogła być elastyczna.
Autor: Sokolik
Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator dostrzegł, że w środku siedzą zapłakane dzieci. Nikt, poza nim, nie zwracał uwagi na przeciętny, pokryty kurzem samochód. Na szczęście on, nazywany przez najbliższych nadwrażliwcem i szczególantem, od razu zauważył dwoje maluchów, które wyraźnie potrzebowały pomocy. Auto było zamknięte, a na zewnątrz był potworny upał. Wyglądało na to, że te biedactwa siedzą w środku dość długo. Mężczyzna natychmiast zareagował. Początkowo chciał wzywać pomoc, ale szybko zorientował się, że nie ma chwili do stracenia. Złapał spory kamień, owinął go własną koszulą i z całej siły uderzył w okno samochodu. Otworzył drzwi od środka i wydobył omdlewające dzieci z nagrzanego jak piec samochodu.
Autor: Gwiazdeczka
Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i wielką zmianę, jaka się dokonała.
Autor: Sokolik
Księga zaklęć cierpliwie czekała na partnera, który ją dopełni. Wiedziała, że jej olbrzymi potencjał może ujawnić się tylko przy właściwej osobie. Dokładnie więc przyglądała się biorącym ją do ręki czytelnikom. „Czary Mary, Diabeł Stary…” przypominało się księdze, jak mówiła do niej jej babcia. Mimo tego, że miała potężną moc, czasem strach zdawał się być dla niej silniejszy, dlatego tęsknie czekała na swojego Czytelnika, bo wiedziała, że oboje dopełnią się, a wtedy cały strach zniknie, a oni spokojnie wypełnią swoje zadanie.
Autor: Gwiazdeczka
Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator zauważył, że czas na przegląd. Najpierw zaczęto od pienistego prysznica dla nadwozia. Błysk lakieru ukazał piękno auta, co właścicielowi dodało ochoty do dalszych inwestycji. Następnie regulacja silnika, naprawa zawieszenia, wymiana filtrów i odkurzanie wnętrza. Na koniec właściciel zauważył, że wypadałoby już zmienić koła z zimowych na letnie. Tę czynność jednak można było wykonać dopiero dnia następnego, gdy odpowiednie warsztaty zostaną otwarte. Właściciel trochę się zmartwił, bo chciał mieć auto już przygotowane do jazdy.
Autor: Adam
Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która tkana była z wyobraźni i pragnień, marzeń, determinacji i dążenia do realizacji celów.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator doceniał jego klasę. Pewnie zdziwiłby się, czemu samochód jest taki brudny. Prawdopodobnie po wysłuchaniu jego przygód sam chciałby z nim wyruszyć na kolejną wyprawę.
Autor: Ewa Damentka
Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i nowe możliwości działania, które każdy z nas posiada. Jednak należy w te możliwości samemu uwierzyć i uznać je za wartościową, cenną prawdę.
Autor: Sokolik
Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do nowego świata. Z ciekawością patrzyła w głąb siebie, by poznawać siebie samą i dowiedzieć się, czego tak naprawdę chce. Z uważnością i akceptacją przyglądała się sobie. Swoim wartościom i intencjom. Potem zaczęła wprowadzać śmiałe zmiany we własnym życiu.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator wiedział, że to super bryka. Większość ludzi nie miała o tym pojęcia i beznamiętnie mijała zaparkowane auto.
Pewien mężczyzn przystanął obok i zorientował się, jaki to wóz. Stał dłuższą chwilę i pochłaniał wzrokiem każdy jego detal. Przechodnie uśmiechali się pod nosem, widząc gościa, który gapi się jak sroka w gnat na jakiegoś gruchota. Ten nic sobie z tego nie robił i delektował się swoim odkryciem.
Autor: Gwiazdeczka