Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki…
Nadchodził wrzesień, czy tego chciał czy nie, bo taka już była kolej rzeczy. Dzieci powoli szykowały się do szkoły, a ostatnie podmuchy ciepłego letniego powietrza powoli znikały.
Autor: Gwiazdeczka