Mróz malował – 66

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz, a to już zupełnie inna historia. I jak to zwykle bywa z historiami, w zależności od tego, kto ją opowiada, wygląda inaczej. To ciekawe zjawisko bywa przydatne, czasem jednak powoduje nieporozumienia, a nawet dramaty.

Autor: Gwiazdeczka