Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś dorośnie. Marzył o tym, aby jakaś miła dziewczynka się nim zaopiekowała. Chciał mieć taką ludzką przyjaciółkę. Jego mama też taką miała. Teraz już jest dorosła. Źrebak chciał tak samo. Czekał cierpliwie, aż to się stanie, bo mama powiedziała mu, że tutaj każdy konik prędzej czy później znajduje swojego ludzkiego przyjaciela.
Autor: Gwiazdeczka