Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś on też poczuje, jak to jest być takim dużym, ale nie śpieszno mu było do tego. Teraz najważniejsze było, żeby wszyscy się o niego troszczyli. Obecność stada była dla niego bardzo ważna.
dla Pawła napisał Patisonek