Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś stanie się taki jak jego rodzice, szybki, silny i zwinny, ale póki co musi się zadowolić tym, co ma. Parsknął z rozrzewnieniem i wrócił do skubania trawy.
dla Pawła napisał Spacerowicz