Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś przyjdzie noc i będzie ciemno. Trzeba będzie ustawić się w stajni i czekać do rana, by znowu było jasno. Wtedy będzie pojenie i wybieg.
Autor: Adam