Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do kawiarni. Spodziewała się…, sama nie wiedziała czego…, więc teraz nie wiedziała, czy ma się poczuć zaskoczona, rozczarowana, zdegustowana, czy zadowolona. Kawiarnia jak kawiarnia. Zmarszczyła brwi, obróciła się na pięcie i wyszła na zewnątrz. Obserwujący ją goście i pracownicy kawiarni odetchnęli z ulgą. Z doświadczenia wiedzieli, że takie chodzące chmury gradowe potrafią wszystkim zatruć zabawę. Tymczasem zapowiadał się wspaniały pogodny wieczór i coraz więcej zadowolonych ludzi przychodziło do kawiarni, by miło i w miłym towarzystwie spędzić tu czas.
Autor: Ewa Damentka