Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Podeszła do recepcji, wzięła swój klucz i poszła do pokoiku, który wynajmowała od Klubu Anonimowych Księżniczek. Była mocno zażenowana faktem, że właśnie ten klub udostępnił jej swoje pomieszczenie, w dodatku w bardzo atrakcyjnej cenie i bezterminowo. Była wojującą feministką i redaktorką feministycznego pisma. Na jego łamach rozprawiano się ze wszystkimi przeciwnikami wojujących feministek. A arystokrację do takich przeciwników również zaliczano. Tymczasem Anonimowe Księżniczki, które pielęgnowały zupełnie inne wartości niż ona, przyjęły ją ochoczo, z sympatią i dopytywały, w czym jeszcze mogą jej pomóc. Gdy wyrażała swoje wątpliwości, odpowiadały z uśmiechem, że więcej je łączy niż dzieli.
Autor: Ewa Damentka