Malutkie dziecko uśmiechało się i gaworzyło. Wyciągało rączki do swoich rodziców i patrzyło na nich z ufnością. Długo stałam przed tym obrazem i nie potrafiłam od niego odejść. Artysta zawarł w swoi dziele tyle miłości, że rozlewała się ona na całą salę wystawową i zebranych w niej ludzi. W tej sali niestety nie można było robić zdjęć. Pozostało tylko mieć nadzieję, że w muzealnym sklepiku znajdę reprodukcję obrazu rodziny z malutkim dzieckiem, które wyciąga rączki do swoich rodziców i patrzy na nich z ufnością.
Autor: Ewa Damentka