Latarnia morska stała na krańcu skalistego cypla wysuniętego głęboko w morze. Jej światło rozjaśniało ciemności nocy. Tafla morza połyskiwała blaskiem światła księżyca i latarni. Wszyscy pływający po morzach z nadzieją wypatrywali jej światła, trzymając się w niedużej odległości od brzegu. Była drogowskazem. Wskazywała cel podróży.
Mężczyzna kochający wszystko co z wodą związane: wędkarstwo, pływanie, żeglarstwo i podróże, często wychodził na ów cypel. Marzył o dalekiej podróży po morzach i oceanach. Podróży życia. Na cyplu wysuniętym daleko w morze, w samotności, planował każdy jej szczegół wręcz z zegarmistrzowską dokładnością. I już gotów był do jej rozpoczęcia.
dla Janusza napisała Danuta Majorkiewicz