Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Pomimo mrocznych okoliczności zdawała się ona być nastawiona pokojowo. Z jej oczu bił życzliwy blask, a swoim uśmiechem zjednywała sobie tłumy.
Autor: Gwiazdeczka