Księga zaklęć – 44

Księga zaklęć cierpliwie czekała na partnera, który ją dopełni. Wiedziała, że jej olbrzymi potencjał może ujawnić się tylko przy właściwej osobie. Dokładnie więc przyglądała się biorącym ją do ręki czytelnikom. „Czary Mary, Diabeł Stary…” przypominało się księdze, jak mówiła do niej jej babcia. Mimo tego, że miała potężną moc, czasem strach zdawał się być dla niej silniejszy, dlatego tęsknie czekała na swojego Czytelnika, bo wiedziała, że oboje dopełnią się, a wtedy cały strach zniknie, a oni spokojnie wypełnią swoje zadanie.

Autor: Gwiazdeczka