Księga zaklęć cierpliwie czekała na partnera, który ją dopełni. Wiedziała, że jej olbrzymi potencjał może ujawnić się tylko przy właściwej osobie. Dokładnie więc przyglądała się biorącym ją do ręki czytelnikom i poddawała ich wielu próbom. Jak dotąd nikt z nich nie zaliczył wszystkich egzaminów, ale księga wiedziała, że to na pewno nastąpi, więc podwyższała poziom swoich testów, żeby mieć pewność, że tylko jedna osoba będzie w stanie je wszystkie zaliczyć. Poza testami był jeszcze jeden czynnik wyboru. Nie wiadomo skąd, księga miała przeczucie, że wraz z Czytelnikiem rozpoznają się natychmiast. Wiedziała, że jej testy będą tylko formalnością i on o tym będzie wiedział. Również wiedziała, a raczej czuła, że całą serię testów przygotował też dla niej jej Czytelnik, po to by mieć pewność, że to rzeczywiście ona. „I tak powinno być” – myślała sobie księga – „Przecież mamy się związać na całe życie”.
Autor: Ewa Damentka