Księga zaklęć – 12

Księga zaklęć cierpliwie czekała na partnera, który ją dopełni. Wiedziała, że jej olbrzymi potencjał może ujawnić się tylko przy właściwej osobie. Dokładnie więc przyglądała się biorącym ją do ręki czytelnikom. Udawała przed nimi zwykły poradnik. Kilka razy miała ochotę ujawnić się, ale coś ją powstrzymywało w ostatniej chwili. Z czasem zaczęła już wątpić w swoją intuicję…

Jednak pewnego razu poczuła mrowienie i miała wrażenie, jakby piorunujące ciarki przeszyły ją na wskroś. Takie same odczucia miał mężczyzna, który wziął ją do ręki. Książka otworzyła się i wchłonęła siebie samą i czytelnika. Przeniosła ich do pięknej, ale zaniedbanej i mocno zniszczonej krainy. Przybrała postać kobiety i powiedziała zdumionemu mężczyźnie:

– Nie wiem, czy wiesz, ale tu trzeba posprzątać. I to jest nasze zadanie.

– Ale jak, co? – zapytał zdumiony.

– Nie wiem, sama jestem zaskoczona – szczerze odpowiedziała.

Mężczyzna rozejrzał się i powiedział z rezygnacją:

– No to weźmy się do roboty.

Wzięli się i do dziś sprzątają, doglądają, wspierają i opiekują się całą krainą i jej wszystkimi mieszkańcami.

Tymczasem w bibliotece, w miejsce tej, pojawiła się kolejna zaczarowana księga…

Autor: Ewa Damentka