Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.
Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o telefonie, który dzwonił sobie, do kogo chciał i odbierał połączenia, od kogo chciał. Płatał figle swojemu właścicielowi, który musiał tłumaczyć się rozmówcom, że to nie on do nich dzwonił lub że chciał odebrać połączenie, ale telefon mu na to nie pozwolił.
Autor: Gwiazdeczka