Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.
Na prastarym brzegu Wisły siedziała piękna kobieta, a może Syrena… Patrzyła na wschodzące słońce i była szczęśliwa.
Jej ciało spowijała mgła, a słońce tańczyło w jasnych puklach jej włosów. Wyraźnie na kogoś czekała, ponieważ raz po raz spoglądała w kierunku drogi prowadzącej na brzeg rzeki.
Czekała tak już dość długo i naprawdę trudno było zrozumieć, kto mógłby pozwolić tak pięknej istocie czekać na siebie.
Autor: Gwiazdeczka