Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.
Na prastarym brzegu Wisły siedział stary mężczyzna, który zamyślonym wzrokiem błądził po tym niezwykłym krajobrazie.
Był wyraźnie wzruszony śpiewem skowronka, a po jego śniadej, pokrytej sędziwymi zmarszczkami twarzy płynęła łza.
Autor: Gwiazdeczka