Dawno dawno temu – 57

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, była dzieckiem bardzo spontanicznym. Wszędzie było jej pełno. Wszystko ją ciekawiło. Płoty, dachy, drzewa… Pewnego razu weszła na wysoki kasztan, ciekawa świata, który rozpościerał się wokół. Lecz ujrzała dziuplę w pniu drzewa. Zaciekawiona włożyła do dziupli rękę i w chwilę potem zaczęła w pośpiechu schodzić z drzewa. Wokół niej latała pszczoła, która broniła swojego roju. Dziewczynka zeskoczyła z drzewa i na szczęście uciekła, ale dalej była ciekawa wszechświata.

Autor: Danuta Majorkiewicz