Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, pewien prezes wielkiej korporacji doznał olśnienia. Kiedyś był szeregowym pracownikiem. Dane mu było piąć się po szczeblach kariery. Teraz odkrył, że ma już dość traktowania własnych podwładnych jak siłę roboczą. Rozszerzał się jego wszechświat. Powstawały nowe struktury myślenia i zachowań. Wyszedł ze swego gabinetu. Rozmawiał ze swoimi pracownikami i zaczął obdarzać ich uśmiechem i życzliwością.
Autor: Danuta Majorkiewicz