Czerwona papryka – 35

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem ogrzał ją promień słońca. Poczuła jego ciepło i rozgrzała się. Pomidor nie był już jej potrzebny. Cała oddała się słonecznej pieszczocie. Nawet nie zauważyła, że pomidor przyglądał się jej z zainteresowaniem. Słońce i ciepło były dla niej najważniejsze. Pogrążyła się w słonecznej kąpieli i ekstazie, jaką niósł ze sobą dotyk delikatnych promieni.

Autor: Ewa Damentka