Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem cytrynowe drzewko, wzrastające tuż obok, szepnęło papryce, żeby uważała na pomidory, ponieważ wyrastają w innej glebie i mogą mieć niecne zamiary.
Papryczka nie znała słowa „niecne” i powąchała pomidora. Nigdy tego nie żałowała, ponieważ jego zapach był dla niej jednym z najwspanialszych, jakich życiu doznała.
Autor: Gwiazdeczka