Zakurzony samochód – 40

Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator zobaczyłby, że wszystkie samochody wyglądały identycznie, mimo że jeszcze wczoraj lśniły czystością. Dym z miejskich fabryk, oraz piaskowa burza przywiana z odległych terenów sprawiły, że nie tylko samochody, ale nawet ławki, przystanki, domy, drzewa i krzewy, wszystko było równomiernie przykryte grubą warstwą kurzu. „Przydałby się deszcz” – pomyślałby sobie pewnie przypadkowy, uważny obserwator.

Autor: Ewa Damentka

Zakurzony samochód – 39

Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator mógłby przysiąc, że auto nie jest prawdziwe, że to tylko atrapa. W jakim celu ktoś zadał sobie tyle trudu w stworzeniu tak idealnej atrapy samochodu, nie było wiadomo. Konstrukcja przypominała oblane polewą czekoladową ciasto, z tym, że bez ciasta pod polewą. Środek był zupełnie pusty. Szyby, klamki, koła – wszystko było precyzyjnie namalowane, do złudzenia przypominając prawdziwy samochód.

Autor: Gwiazdeczka

Zakurzony samochód – 36

Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator przypadkiem mógł zauważyć jego niezwykłość. Właśnie dlatego parking zaprojektowano tak, by chronił zakurzony samochód przed ciekawskimi spojrzeniami, a strażnicy nie pozwalali do niego podejść. Chyba nie muszę pisać, że takie działania oczywiście podsycały ciekawość uważnych obserwatorów, którzy za punkt honoru postawili sobie zbadanie szarego samochodu. Pewnej nocy udało się im uśpić czujność strażników i podejść do samochodu, a raczej miejsca, na którym zwykle stał. Nie zdążyli mu się przyjrzeć, gdy zauważyli że któryś ze strażników już idzie w ich stronę. Jeden z obserwatorów zdążył niepostrzeżenie zamontować maleńką. kamerkę internetową na pobliskim filarze. Uśmiechnęli się przepraszająco do strażnika i odeszli w milczeniu.

Poszli do kawiarni, żeby spokojnie pooglądać szary zakurzony samochód. Zdziwieni nic nie zobaczyli. Następnego dnia znowu poszli na parking. Drogę zagrodził im strażnik, który ze służbowa miną wręczył im białą kopertę i poprosił, by już nie przychodzili na ten parking, bo każdy dyżurny strażnik ich wyprosi, albo wezwie policję.

Jeszcze przy strażniku zajrzeli do koperty i zobaczyli, że w środku jest ich kamerka. Odeszli jak niepyszni i jeszcze wiele wiele lat długo rozmawiali o tym, jaką tajemnicę może kryć interesujący ich szary zakurzony samochód stojący na parkingu.

Autor: Ewa Damentka

Zakurzony samochód – 33

Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator mógł zauważyć, że wnętrze samochodu jest jakby dziwne.

Niby wszystko się zgadzało. Były fotele, kierownica, deska rozdzielcza i lusterko. Coś tu jednak nie grało. Wszystko było ustawione tyłem do kierunku jazdy, w taki sposób, że auto musiałoby jechać tyłem, używając jako oświetlenia drogi tylnych czerwonych świateł stopu.

Autor: Gwiazdeczka

Zakurzony samochód – 32

Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator docenił jego wartość. Auto, pomimo że brudne i stare, miało spory potencjał. Przy włożeniu pewnej pracy w ów pojazd, można było stać się posiadaczem sprawnego zabytku.

Autor: Adam

Zakurzony samochód – 31

Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator wyczuwał, że jest w nim coś niezwykłego. Kilka razy chciał go niego podejść, żeby obejrzeć go z bliska, ale zawsze coś mu w tym przeszkadzało, zupełnie jakby świat chciał chronić samochód przez ciekawskimi natrętami.

Autor: Ewa Damentka