Turkot kołowrotka – 12

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która chwilami była lśniąca i gładka, a chwilami chropowata. Niewiele osób wiedziało o nici życia, a jeszcze mniej pamiętało o tym, że z nici własnego życia tka się gobelin. Myślę, że zaskoczyliby się, gdyby takie gobelin własnego życia zobaczyli. Ciekawe, jakie sceny by przedstawiał?

Autor: Ewa Damentka

Turkot kołowrotka – 11

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która z tego powodu, że przędła się w jaskini, niezbyt zachęcająco wyglądała. Dlatego też mało kto odważał się tu zajrzeć. Możliwe, że tak miało być, ponieważ tylko nieliczni potrafili tę nić odczytać.

Autor: Gwiazdeczka

Turkot kołowrotka – 10

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która zależała od fachowości, koncentracji, uprzejmości i życzliwości Prządki, która przędła cały czas. Nawet nie mogła napić się herbaty, zjeść obiad, porozmawiać z rodziną, pójść na spacer, czy też się zdrzemnąć. Tkała i tkała, całe dnie, całe noce… Tkała, tkała, tkała… Chciałabym poznać moją Prządkę i osobiście podziękować jej. A Ty, jak myślisz? Warto ją poznać?

Autor: Kokoryczka

Turkot kołowrotka – 9

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która była zwiewnymi, delikatnymi myślami. Prawie nieuchwytnymi. Nić ta była osią marzeń.

Przyszedł czas, kiedy mała dziewczynka zapragnęła być tancerką. Nikomu o tym nie mówiła. A jej pragnienie wzrastało, jak ziarno wrzucone w glebę. Często radosna kręciła się wokół własnej osi, wsłuchana w śpiew ptaków, szum drzew i podmuchy wiatru. Przyszedł czas, gdy poszła do szkoły. Był w niej zespół tańca. Zaczęła w nim tańczyć. Były to jej pierwsze kroki do kariery tancerki. I to właśnie wytyczyła jej osobista nić życia.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Turkot kołowrotka – 8

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która co jakiś czas zatrzymywała się. Robiła to po to, aby dać swojemu człowiekowi możliwość przemyśleń i ewentualne zmiany życiowych wyborów. Potem zaczynała prząść się od nowa, zgodnie z wolą człowieka, który chciał tworzyć przyszłość.

Autor: Sokolik

Turkot kołowrotka – 7

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która dotąd była dla niego niewidzialna. Jednak, jeśli weszło się do jaskini, to nić życia zyskiwała barwy i prowadziła człowieka przez rozmaite wydarzenia, aż do szczęśliwego końca. I wtedy wiele osób było zaskoczonych, bo okazywało się, że ten koniec kolorowej nici, tak naprawdę jest początkiem innej, w zupełnie innych barwach.

Autor: Ewa Damentka

Turkot kołowrotka – 6

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która wbrew pozorom miała duże znaczenie nie tylko dla niego. Kołowrotek, delikatnie turkocząc, próbował zwrócić na siebie uwagę każdego, kto go usłyszy, aby zastanowił się nad swoją własną nicią życia, a może nad tym, w jaki sposób warto ją prząść.

Autor: Gwiazdeczka