Turkot kołowrotka – 23

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która swój początek miała w decyzji pewnej księżniczki. Chciała ona być, gdy dorośnie, mądrą królową. Każdego dnia wsłuchiwała się w głos swojego serca, który ją prowadził przez życie właściwymi drogami. Dużo czasu poświęcała nauce. Słuchała dobrych rad ludzi jej życzliwych. I sama była życzliwa. Była siewcą mądrego.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Turkot kołowrotka – 21

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która powinna być chroniona przed postronnymi. Może właśnie dlatego, tak niewiele ludzi zagląda tutaj. Może dlatego jaskinia jest dobrze ukryta przed ludzki spojrzeniami.

Autor: Ewa Damentka

Turkot kołowrotka – 20

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która mieniła się tysiącem kolorów. Była mocna, a miejscami cieniutka i delikatna. Snuła historię prawdziwą na nutę, która podawał jej kołowrotek. Byli zjednoczeni i ufali sobie. Tworzyli wspaniały duet i każdego dnia zaskakiwali się wzajemnie rezultatem swojej współpracy.

Autor: Gwiazdeczka

Turkot kołowrotka – 19

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która miała swój początek w dniu jego narodzin. Osoba otulona miłością najbliższych wzrastała piękna i dorodna, wyposażona w wiarę w siebie i w poczucie akceptacji.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Turkot kołowrotka – 18

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która jednocześnie oglądała film w telewizji, na dużym ekranie. Podziwiała piękno krajobrazu Ziemi. Po skończonym filmie, postanowiła wyjść na zewnątrz i zobaczyć to na własne oczy.

Autor: Sokolik

Turkot kołowrotka – 17

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która zależała od wielu okoliczności. Zbyt wielu, niż bym chciała. Może jednak warto zajrzeć do tej jaskini, żeby przywitać się z naszą Prządką i podziękować jej za staranność i uwagę, z jaką snuje moją nić?

Autor: Ewa Damentka

Turkot kołowrotka – 16

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która była od zawsze i będzie się prząść po wieki. Po cichutku, pomalutku snuje delikatną nitkę. Kołowrotek wiedział, że to bardzo ważne zadanie. Nie zważał na to, że mało kto dostrzega jego pracę. Zajmował się tym, co najważniejsze i na co miał największy wpływ – własnym życiem.

Autor: Gwiazdeczka

Turkot kołowrotka – 15

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która raz była długa i mocna, a raz krótka i delikatna, łatwa do przerwania. Ten, kto się przed jaskinią zatrzymał i wszedł do środka, mógł mieć wpływ na to, w jaki sposób jest przędzona. Warto się więc czasem choć na moment zatrzymać.

Autor: Małgorzata

Turkot kołowrotka – 14

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która wskazywała, co komu pisane. Jednak odczytać jej nie było łatwo, a nawet bywało to niemożliwe. Każdy, kto tutaj trafił, nie mógł odczytać przyszłości. To nawet dobrze, bo dzięki temu życie było niespodzianką.

Autor: Sokolik