Turkot kołowrotka – 33

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która zaczęła się wraz z jego urodzinami i również wyznaczy długość jego życia. Pamiętam, że jest to idea przedstawiona w jednym z greckich mitów. Ale, czy nie ma w niej odrobiny prawdy?

Autor: Ewa Damentka

Turkot kołowrotka – 32

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która bardzo chciała, aby ktoś ją zobaczył.

W końcu tak się stało. Do jaskini odważyła się wejść grupa dzieciaków, których ciekawość zwyciężyła strach przed nieznanym. Jeden z chłopców szybko dostrzegł kołowrotek i zachwycił się swoją własną nicią życia. Nić była szczęśliwa i dumnie rozciągał swoje smukłe ciało, aby pokazać się z jak najlepszej strony.

Autor: Gwiazdeczka

Turkot kołowrotka – 30

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która wyszła z kołowrotka i przeniosła się gdzie indziej. Za nią przybył kołowrotek. Dzięki temu mogli wspólnie działać w nowym miejscu, którym był targ publiczny w wielkim mieście.

Autor: Sokolik

Turkot kołowrotka – 29

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która przywoływała go delikatnie, jakby chciała powiedzieć: „Jestem. Zobacz mnie i doceń. Jestem tu dla ciebie”. Niewiele osób słyszało to wezwanie, a jednak nawet ci, który nie byli jego świadomi, często przystawali przy wejściu do jaskini. Rozglądali się dookoła i uśmiechali. Potem rozluźnieni wędrowali dalej. A nić ich życia nadal nawijała się na motek, a kołowrotek pracował pełną parą bez chwili wytchnienia.

Autor: Ewa Damentka

Turkot kołowrotka – 28

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która miała swój początek w doświadczeniach pewnej mądrej kobiety. Wyciągnęła ona wnioski z dotychczasowych przeżyć. Wzięła z nich to, co było dobre i wplotła w nić nowego życia.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Turkot kołowrotka – 27

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która była już trochę zmęczona, ale bardzo starała się wypełniać swoje zadanie najlepiej, jak potrafiła. Kołowrotek widział, że nić potrzebuje odpoczynku, więc zwolnił nieco ruch i pozwolił linii życia na zasłużoną regenerację i odzyskanie sił życiowych.

Autor: Gwiazdeczka

Turkot kołowrotka – 26

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która zwróciła uwagę nietoperza. Ten przyglądał się jej z dużą ciekawością. A potem postanowił dokonać zmiany w swoim życiu.

Autor: Sokolik

Turkot kołowrotka – 24

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która pewnego dnia przerwała się. Kołowrotek ucichł, a nitka bezwiednie zwisała u jego boku. „Czy to już koniec?” – pomyślał…

Może jednak to nie koniec, tylko przystanek, moment, w którym analizujemy nasze dotychczasowe dokonania i wyciągamy wnioski, aby za chwilę naprawić nić i ruszyć do życia ponownie.

Autor: Gwiazdeczka