Szczęście matki – 39

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach odbijał się cały dziecięcy pokój z jego zawartością. Dziecko poparzyło na mamę i pokazało zabawkę, która go zainteresowała. Mama przyniosła zabawkę i zaczęli się nią bawić, a mama przy okazji opowiadała mu bajki o krainach, które razem z tą zabawkę zwiedzali. Potem zmęczone dziecko usnęło z zabawką w ramionach, a mama włączyła cichutką muzykę, żeby mu się dobrze spało. Sama poszła do kuchni, żeby przygotować obiad.

Autor: Ewa Damentka

Szczęście matki – 38

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach zobaczyć można było cały wszechświat. Było w nich wszystko i nigdy się nie kończyło. Dawały dostęp do nieograniczonych możliwości, byle tylko wybierać właściwie. Były początkiem i końcem bez końca. Poezją, tańcem i potężną mocą.

Autor: Gwiazdeczka

Szczęście matki – 35

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach panował spokój. W sercach światło. W umysłach jasne myśli. Wszędzie ład i porządek. Na tronie panowała królowa Miłość.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Szczęście matki – 34

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach pojawiło się odbicie oczu matki. Były ciepłe, kochające, wrażliwe, bezinteresowne i czułe. Po prostu doskonałe. Szczęście było wniebowzięte i pomyślało, jak wielkim jest Szczęściem, bo ma możliwość doznawania tak wspaniałych uczuć.

Autor: Gwiazdeczka

Szczęście matki – 33

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach otwarte drzwi wiodące na taras. Maluszek podszedł w ich kierunku. Przytrzymał się ich i wszedł na taras, a z niego zszedł na mięciutki zielony trawnik. Położył się na nim i turlał, jakby sprawiało mu to ogromną przyjemność. Potem wrócił do domu, bo zrobił się głodny.

Autor: Ewa Damentka

Szczęście matki – 31

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach ukazała się zachcianka. Miało ochotę na lody truskawkowe. Poszło więc do lodziarni i kupiło sobie pięć kulek pysznych lodów truskawkowych. Było bardzo zadowolone. Kiedy wróciło do domu, mama wybiegła mu naprzeciw, pytając gdzie było, bo tak za nim tęskniła. Szczęście uśmiechnęło się pod nosem i powiedziało, że właśnie spełniło swoją zachciankę. Mama je uściskała, mówiąc: „Mój ty słodziaku”.

Autor: Gwiazdeczka