Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się i lekko zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał być superbohaterem. Narażał się na różne niebezpieczeństwa, aby udowodnić sobie i innym, że jest coś wart i aby inni go cenili i podziwiali. Jednak z czasem zdał sobie sprawę, że są rzeczy ważniejsze niż imponowanie innym.
dla Daniela napisał Sokolik